kalimah.top
a b c d e f g h i j k l m n o p q r s t u v w x y z 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 #

korekcja linii - drożdżówki كلمات أغنية

Loading...

[zwrotka 1: cap]
mój dawny k_mpel lubił scooby chrupki, mówił “dupnij”
jak to wspominam, się wywraca brzuch mi
mama dała mi na kartę miejską
kanar wdupił mandat znów mi
babcia dała czekoladę z miętą, trochę słodkich trufli
wróciłem z ujebanym ryjem
chyba nie znam się na żartach, freestyle walkach
tydzień prałem tego kota, także baca mów mi
zadarliśmy z typami, chcieli zrobić z nas salami
chlaliśmy ile wlezie, choć byliśmy krasnalami
kto wyciągnie z zapazuchy? [?] na kaca, nie drożdżówki
parady pod sklepami, no bo musi ktoś to kupić
do teraz we wszystkich związkach muszę sprzątać moje śmieci
jak kaja chcę trzymać z dala od tych parad moje dzieci

[zwrotka 2: apropo]
mówią, że dar mój to jest żart
obudziłem się z nowym darem
obudziłem się z nowym darem
drugi raz nie brzmi tak fajnie
głupi ja, czego się spodziewałem?
chuj i tak, znajdę spot na marker
głuchy ty, robię to na mamę
jak ją znajdę w tym, zobaczę
co jest darem, co koszmarem
patrz jak skoczył i leci w moich oczach
czas
[refren 1: cap, apropo]
w mojej głowiе rak
dam ci tyle ile chcesz, tylko powiеdz jak
powiedz jak

[refren 2: cap]
w mojej głowie rak
dam ci tyle ile chcesz, tylko powiedz jak

[zwrotka 3: apropo]
powiedz mi jak mam żyć
sam ja w swych
walkach, gdy trwa w nas myśl
mówię mu “daj jej żyć”
inaczej nie da nam spać
musiałem kopnąć w [?]
[?] przepis na danie
z kilkunastu szczyt
i moją wersję wydarzeń
[?] uwierzyli na zdanie
potem znaleźć dobro w tym
uwierzyć na słowo i
mówiłem o nas niebom
już o nas wiedzą
co w [?] ma [?]
mam na to cały
czas
[refren 1: cap, apropo]
w mojej głowie rak
dam ci tyle ile chcesz, tylko powiedz jak
powiedz jak

[refren 2: cap]
w mojej głowie rak
dam ci tyle ile chcesz, tylko powiedz jak

[zwrotka 4: cap]
skarga od ptaka
ktoś związał mnie przez smycz z klatką
nie opuszczam gniazda
słucham ritz carlton
słucham, ile mogę dać?
pytam, ile mogę dać? (dać)
ciapek jest zmęczony, ale
ile może spać? już jebać go
miałem pościć w zimę
zdobyć siłę na pompki
byle ten dzień był tęgi
rozbić tynk pierwotnym biciem
wyjść ze ściany w lepszej wersji
gnoi słyszę coraz ciszej
co nas gryzie, stres i nie wiem jak mam koić, krzyczeć
moi bliscy muszą rozumieć mnie przez skinienie
[zwrotka 5: cap]
to straszne, że na świecie zostają ślady naszych synów
nie wiem, jak wytrzymają z nami matki naszych synów
skarga od ptaka
ktoś związał mnie przez smycz z klatką
nie opuszczam gniazda
słucham ritz carlton
słucham, ile mogę dać?
pytam, ile mogę dać? (dać)
ciapek jest zmęczony, ale
ile może spać? tak, to robi cały
czas

[refren 1: cap, apropo]
w mojej głowie rak
dam ci tyle ile chcesz, tylko powiedz jak
powiedz jak

[refren 2: cap]
w mojej głowie rak
dam ci tyle ile chcesz, tylko powiedz jak

[outro]
okej

كلمات أغنية عشوائية

كلمات الأغنية الشائعة حالياً

Loading...